Jeśli wino to... z Chin
- Data:
- 2011-12-14 20:11
- Komentarzy:
- 0
W 1976 roku przeprowadzono degustację w Paryżu, w której w zestawieniu z winami z
Bordeaux zaskoczeniem okazały się wina kalifornijskie z doliny Napa. - Degustacja przeprowadzona w Pekinie dowodzi, że chińskie wina zaczynają dopiero
ujawniać swój potencjał i niewykluczone, że
powstaną wśród nich tzw. wielkie wina - ocenił chiński ekspert Jim
Boyce, który przyczynił się do zorganizowania degustacji w Pekinie. Według niego zalety smakowe dowiodły,
że w Chinach można produkować dobre wina.
Boyce, który prowadzi blog poświęcony chińskim winom grapewallofchina.com, uważa, że z powodzeniem mogą one konkurować z całym światem. Podkreśla, że w Chinach są po temu odpowiednie gleby, klimat, a także umiejętności, które sprawiają, że nawet zagraniczni jurorzy wysoko oceniają zalety wyprodukowanych tam win. W Chinach upodobanie do wina rośnie i marki z górnej półki, jak bordoskie Chateau Lafite i Petrus czy burgundzkie Romanee-Conti, zaliczają się do ulubionych win chińskich kolekcjonerów. Z drugiej strony francuscy producenci win i szampanów, jak Chateau Lafite, Pernod Ricard i Moet-Chandon, są zainteresowani zakładaniem winnic w Chinach i rozwojem tych marek na tamtejszym rynku, który - jak się oczekuje - stanie się niedługo największym konsumentem win na świecie.
Większość win produkowanych w Chinach to wina tanie, masowe. Jednak wina z prowincji Ningxia, Gansu i Szantung są już zaliczane do odznaczających się dużymi walorami. Na uwagę zasługuje zwłaszcza prowincja Ningxia - wyprodukowane tam wino Jiabeilan niedawno uzyskało nagrodę brytyjskiego czasopisma "Decanter" poświęconego winu.PAP, arb


Komentarze