Na Florydzie piwo w godzinę, w Izraelu - w dwie
- Data:
- 2011-11-22 10:28
- Komentarzy:
- 0
Per saldo Izraelczycy wydają jednak na piwo mniej niż konsumenci w krajach zachodnich. Jak to możliwe? Przeciętny Izraelczyk wypija znacznie mniej piwa niż konsument na Zachodzie - rocznie 13 litrów, podczas gdy Amerykanin prawie 82 litry, a Brytyjczyk - 99. Podobnie zresztą wyglądają statystyki spożycia mocniejszych alkoholi. Pod tym względem Izraelczycy bardziej przypominają arabskich sąsiadów aniżeli konsumentów z Zachodu, z którymi mocniej się identyfikują.
Wielokrotnie rzadsze też są w Izraelu przypadki alkoholizmu, co socjolodzy tłumaczą wpływem religii na styl życia. Inaczej niż w krajach arabskich, alkohol w Izraelu jest swobodnie dostępny w sklepach. Judaizm nie zabrania picia alkoholu, ale nakazuje jego spożywanie w sposób umiarkowany, podobnie jak wszystkich innych darów Boga.
Wyznawcy judaizmu rozpoczynają cotygodniowy szabas (dzień święty, wolny od pracy, trwający od zachodu słońca w piątek do zmierzchu w sobotę) od kiduszu - modlitwy nad kielichem wina, jako formy uświęcenia nastającego czasu. Wina powinni skosztować wszyscy obecni podczas zmawiania błogosławieństwa nastającego święta, ale nie ma mowy o tym, by ktoś miał się upić. Odstępstwo od tej zasady umiarkowania jest możliwe tylko raz w roku - podczas mającego charakter karnawału święta Purim. W ten sposób - jak przekonują pedagodzy - dzieci w rodzinach żydowskich od najwcześniejszych lat oswajają się z rozsądnym podejściem do kwestii spożycia alkoholu, co radykalnie zmniejsza ryzyko, że kiedykolwiek będą go nadużywały w dorosłym życiu.
Firma Nielsen sprawdziła ceny na przykładzie sześciopaku piwa Heineken (sześć butelek o pojemności 330), dystrybuowanego w Izraelu przez firmę Tempo, która jest największym graczem na miejscowym rynku (ok. połowy całej sprzedaży). Heineken jest w posiadaniu 40 proc. udziałów Tempa.
zew, PAP


Komentarze