Aktualności
Jemy coraz mniej chleba. Wolimy batoniki
- Data:
- 2011-05-06 12:16
- Komentarzy:
- 1
Zdaniem ekspertów przyczynę tego zjawiska stanowią popularne przekąski. – Te substytuty pieczywa są mocno reklamowane, co sprzyja ich rosnącej konsumpcji – twierdzi prof. Henryk Mruk z Akademii Ekonomicznej w Poznaniu zaś prof. Mieczysław Jankiewicz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu dodaje, że jest to problem ogólnoświatowy. Na rynku pojawia się coraz więcej produktów żywnościowych, które niewątpliwie są atrakcyjne dla wielu osób. W ten sposób chleb przestał być głównym artykułem zaspokajającym głód. Ponadto na spadek jego popularności wpłynęły modne diety, które gwarantują szczupłą sylwetkę pod warunkiem wykluczenia pieczywa z menu.
Kolejnym powodem dla którego rynek pieczywa bezdyskusyjnie ulega zmniejszeniu jest konkurencyjność. - W całym kraju funkcjonuje około 10 tys. piekarni, które konkurują między sobą przede wszystkim cenami, a nie jakością – ocenia Grzegorz Nowakowski, dyrektor Instytutu Polskie Pieczywo. Zła jakość pieczywa skutkuje spadającym na nie popytem. Mimo ostrej konkurencji w branży, chleb drożeje, ponieważ koszty mąki, energii i paliw rosną. – To skłoniło część rodzin do ograniczenia konsumpcji pieczywa – mówi Marcin Krzemiński z IERiGŻ.
Przyszłość piekarń nie jawi się dobrze. – W najbliższych trzech, czterech latach konsumpcja pieczywa może spaść do nawet 50 kg na osobę – prognozuje Nowakowski. Wiele firm z branży piekarniczej może upaść. – W ubiegłym roku zamknięto 439 piekarń, a w tym roku takich firm może być więcej – mówi Stanisław Butka, prezes Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarnictwa RP.
żk, dziennik.pl
Kolejnym powodem dla którego rynek pieczywa bezdyskusyjnie ulega zmniejszeniu jest konkurencyjność. - W całym kraju funkcjonuje około 10 tys. piekarni, które konkurują między sobą przede wszystkim cenami, a nie jakością – ocenia Grzegorz Nowakowski, dyrektor Instytutu Polskie Pieczywo. Zła jakość pieczywa skutkuje spadającym na nie popytem. Mimo ostrej konkurencji w branży, chleb drożeje, ponieważ koszty mąki, energii i paliw rosną. – To skłoniło część rodzin do ograniczenia konsumpcji pieczywa – mówi Marcin Krzemiński z IERiGŻ.
Przyszłość piekarń nie jawi się dobrze. – W najbliższych trzech, czterech latach konsumpcja pieczywa może spaść do nawet 50 kg na osobę – prognozuje Nowakowski. Wiele firm z branży piekarniczej może upaść. – W ubiegłym roku zamknięto 439 piekarń, a w tym roku takich firm może być więcej – mówi Stanisław Butka, prezes Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarnictwa RP.
żk, dziennik.pl


Komentarze