Pszczół coraz mniej, miód coraz droższy
- Data:
- 2011-04-05 15:09
- Komentarzy:
- 0
To główny problem branży pszczelarskiej, dyskutowany podczas rozpoczętej we wtorek w Katowicach Naukowej Konferencji Pszczelarskiej.
Ubiegły rok był dla polskich pszczelarzy szczególnie trudny. Z powodu zmiennej pogody i powodzi pozyskano o ok. 1/3 miodu mniej, niż zazwyczaj. Pszczelarze liczą, że ten rok będzie lepszy i pozwoli nadrobić straty.
Prezes Śląskiego Związku Pszczelarzy Zbigniew Binko poinformował, że stosunek miodu krajowego do importowanego na polskim rynku to 50 do 50 proc. - Społeczeństwo jest jednak przyzwyczajone do miodu zakupionego u pszczelarza i te miody, które są w supermarketach, mają mniejsze powodzenie. To miody (...) z całego świata, niektóre nie mają wiele wspólnego z prawdziwym miodem – powiedział.
- Największym problemem współczesnego pszczelarstwa na świecie jest problem zamierania rodzin pszczelich. W niektórych krajach co roku zamiera 30-40 proc. rodzin pszczelich. Może się, więc po kilku latach okazać, że nie będziemy mieli owadów do zapylania roślin, a to zagrożenie dla całego ekosystemu – alarmował wiceprezes Śląskiego Związku Pszczelarzy w Katowicach Wiesław Londzin.
Zaznaczył, że choć naukowcy na całym świecie badają to zjawisko, nie ma na razie jednoznacznych wniosków, co do jego przyczyn.- Najprawdopodobniej to problem bardzo złożony, wynika z namnożenia się różnych patogenów. Być może skażenie środowiska doprowadziło do obniżenia odporności pszczół, które są przez to bardziej podatne na różne patogeny – dodał.
Konferencja rozpoczęła się uroczystą sesją, podczas której wspominano ks. Jana Dzierżona (1911-1906), wybitnego pszczelarza, odkrywcę zjawiska dzieworództwa u pszczół w związku z przypadającą w tym roku 200. rocznicą jego urodzin.
- Ks. dr Jan Dzierżon jest nazywany Kopernikiem ula. Jako pierwszy wprowadził nowoczesną funkcję ula, takiego jak mamy po dzień dzisiejszy, w tym operowanie ramką - dawniej plastry były wycinane. Najważniejsze odkrycie ks. Dzierżona to zjawisko partenogenezy, czyli powstanie osobnika z niezapłodnionego jaja. To odkrycie na skalę światową – przypomniał prezes Binko.
Ks. Jan Dzierżon urodził się w 1811 roku w Łowkowicach w powiecie kluczborskim. Ukończył studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego. W 1834 r. przyjął we Wrocławiu święcenia kapłańskie. Został wikarym w podopolskich Siołkowicach, następnie był proboszczem parafii w Karłowicach koło Brzegu. Jednocześnie prowadził badania nad życiem pszczół i zakładał koła pszczelarskie na Śląsku, z których powstało Towarzystwo Pszczelarskie.
Krzyżując pszczoły rodzime z włoskimi, ks. Dzierżon odkrył zjawisko
dzieworództwa pszczół i w 1845 r. opublikował pracę na ten temat,
jednakże powszechnie uznano je za udowodnione dopiero w 1906 r. na
konferencji przyrodniczej w Marburgu. W 1872 roku za swoje prace naukowe
ks. Dzierżon otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu
Monachijskiego. W 1884 r. powrócił do rodzinnej miejscowości i tam kontynuował prace
naukowe nad życiem pszczół. Udoskonalił budowę ula. Zmarł w 1906 r. w
wieku 95 lat. Jego grób znajduje się w Łowkowicach. W 1946 r. na jego cześć miasto Rychbach, obecnie leżące w
województwie dolnośląskim, otrzymało nazwę Dzierżoniów. Dziesięć lat
później, w 50. rocznicę śmierci, Poczta Polska wyemitowała znaczek
okolicznościowy. We Wrocławiu przy ul. Bartla stoi pomnik przyrody -
czterystuletni dąb szypułkowy, nazwany imieniem ks. Jana Dzierżona. W
Kluczborku znajduje się pomnik i muzeum im. ks. Jana Dzierżona,
poświęcone sięgającej X wieku historii pszczelarstwa na Śląsku.
em, pap


Komentarze