Aktualności
Chipsy na odchudzanie?
- Data:
- 2011-05-13 10:39
- Komentarzy:
- 0
Do takich wniosków doszedł amerykański dietetyk, prof. Mark Haub, z Uniwersytetu Stanowego w Kansas, który postanowił sprawdzić, czy w odchudzaniu liczy się zawartość kalorii, czy też wartość odżywcza pożywienia. Naukowiec jadł co trzy godziny ciastka, chipsy i słodzone płatki zbożowe, zmieniając tylko ich marki, uzupełniając tę dietę pastylkami multiwitaminowymi, napojami proteinowymi i niewielką ilością warzyw. W ten sposób zjadał jednak tylko1 800 kalorii dziennie, podczas gdy człowiek z jego wagą zjada średnio 2 600 kalorii. Rezultat? Schudł 12 kilogramów w ciągu dwóch miesięcy.
I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo zjadał mniej kalorii niż spalał, ale zadziwiające były zmiany innych wskaźników zdrowia. Zły cholesterol LDL u prof. Hauba spadł o 20 proc., dobry cholesterol HDL wzrósł również o 20 proc., a poziom trójglicerydów, obniżył się o 39 proc.
Profesor Haub nie zaleca jednak takiej diety, bo jak mówi – ma za mało informacji, by twierdzić, że jest ona zdrowa.
Dietetyczkę z Dawn Atlanty, Jackson Blatner, nie zaskoczyły wyniki badań Hauba. Problemy zdrowotne, których sygnałem są złe wskaźniki, takie jak wysokie ciśnienie, czy wysoki poziom cholesterolu, powoduje nadwaga. - Tracąc zbędne kilogramy, niezależnie od metody, zazwyczaj poprawia się ogólny stan zdrowia - oznajmiła. Jednak również ona nie zalecała diety prof. Hauba. Trudno bowiem bez wystarczającej ilości badań ocenić długoterminowy wpływ na zdrowie człowieka, stosującego dietę tak ubogą w warzywa i owoce, m.in. na ryzyko zachorowania na raka.
Warto dodać, że przed podjęciem diety "śmieciowej" prof. Mark Haub stosował jadał zdrowe produkty - pełne ziarna, produkty bogate w błonnik, owoce i warzywa, ale jak przyznał jadł ich za dużo. Teraz planuje podnieść dzienne spożycie o ok. 300 kcal.
em, cnn.com
I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo zjadał mniej kalorii niż spalał, ale zadziwiające były zmiany innych wskaźników zdrowia. Zły cholesterol LDL u prof. Hauba spadł o 20 proc., dobry cholesterol HDL wzrósł również o 20 proc., a poziom trójglicerydów, obniżył się o 39 proc.
Profesor Haub nie zaleca jednak takiej diety, bo jak mówi – ma za mało informacji, by twierdzić, że jest ona zdrowa.
Dietetyczkę z Dawn Atlanty, Jackson Blatner, nie zaskoczyły wyniki badań Hauba. Problemy zdrowotne, których sygnałem są złe wskaźniki, takie jak wysokie ciśnienie, czy wysoki poziom cholesterolu, powoduje nadwaga. - Tracąc zbędne kilogramy, niezależnie od metody, zazwyczaj poprawia się ogólny stan zdrowia - oznajmiła. Jednak również ona nie zalecała diety prof. Hauba. Trudno bowiem bez wystarczającej ilości badań ocenić długoterminowy wpływ na zdrowie człowieka, stosującego dietę tak ubogą w warzywa i owoce, m.in. na ryzyko zachorowania na raka.
Warto dodać, że przed podjęciem diety "śmieciowej" prof. Mark Haub stosował jadał zdrowe produkty - pełne ziarna, produkty bogate w błonnik, owoce i warzywa, ale jak przyznał jadł ich za dużo. Teraz planuje podnieść dzienne spożycie o ok. 300 kcal.
em, cnn.com


Komentarze