Czy wiesz co jesz?
- Data:
- 2010-07-15 11:29
- Komentarzy:
- 0
Oceniając czekoladę i produkty w polewie czekoladowej kontrolerzy zwracali uwagę głównie na zawartość tłuszczu mlecznego oraz zamienników tłuszczu kakaowego. Według przepisów unijnych, w czekoladzie powinny się znaleźć wyroby kakaowe, np. miazga kakaowa, kakao, tłuszcz kakaowy i cukry, w tym nie mniej niż 35 proc. suchej masy kakaowej. Czekolada mleczna natomiast zawiera dodatkowo mleko lub produkty mleczne i już tylko nie mniej niż 25 proc. suchej masy kakaowej. Jak poinformował UOKiK, w wyrobach czekoladowych najczęściej przekraczano 5-proc. limit dozwolonych tłuszczów roślinnych, będących zamiennikami tłuszczu kakaowego.
Producent przy podawaniu składu produktu czekoladowego musi informować też o minimalnej zawartości procentowej masy kakaowej oraz czy wyrób oprócz tłuszczu kakaowego zawiera tłuszcze roślinne. Jak wynika z kontroli, producenci często tego nie robią, albo dane takie podają nieprawidłowo - np. orzechy laskowe w czekoladzie mlecznej były sprzedawane jako orzechy w czekoladzie.
Jeśli chodzi o wina, kontrolerzy sprawdzali, czy nazwa "wino" jest używana prawidłowo jako określenie produktu otrzymywanego wyłącznie z winogron. Oceniali też, czy producent lub importer nie stosuje wprowadzających w błąd oznaczeń. Najczęściej w badanych próbkach stwierdzano zbyt wysoką lub zbyt niską zawartość cukrów i obniżoną zawartość alkoholu. W błąd wprowadzały określenia na opakowaniach - zamiast napoju "winopochodny aromatyzowany", czyli sangria lub wino aromatyzowane, jak wermut, podano, że jest to "wino". Zdarzały się też sprzeczne informacje o produkcie, np. importer deklarował wino czerwone, a producent - białe. Po kontroli Inspekcja Handlowa wystawiła 41 mandatów. Wydano też pięć decyzji o nałożeniu kar pieniężnych.
PAP, arb


Komentarze