Greenpeace apeluje: nie jedzcie soli, węgorzy i halibutów
- Data:
- 2010-04-09 18:27
- Komentarzy:
- 0
- Na polskich półkach sklepowych można znaleźć gatunki morskie, które zagrożone są wyginięciem. W sprzedaży jest np. halibut atlantycki czy węgorz europejski. Ponadto jakość oznakowania produktów rybnych pozostawia wiele do życzenia. Uniemożliwia to kupującym dokonanie świadomego wyboru - tłumaczyła Figura. Jako przykład wskazała sprzedawanie w niektórych sklepach dwóch różnych gatunków ryb pod tą samą nazwą. - Często nie wiemy czy ryby pochodzą z hodowli, czy też są łowione z naturalnego środowiska morskiego. Kiedy kupujemy puszkę z tuńczykiem, którego jest kilkanaście gatunków, a z nich trzy chronione, to nie mamy na niej informacji, co to jest za rodzaj tuńczyka - wyjaśniała.
Od 2008 r. Greenpeace wśród przedstawicieli dziewięciu sieci handlowych prowadzi akcję informacyjną na temat ryb zagrożonych wyginięciem. Po niemal dwóch latach organizacja przeprowadziła wśród tych sprzedawców ranking. Greenpeace ocenił w nim największe supermarkety pod kątem pozyskiwania przez nie ryb, produktów rybnych i owoców morza. Najwyższą notę uzyskały sklepy sieci "Lidl" i "Kaufland". Według organizacji sieci te wprowadziły najlepsze zasady pozyskiwania produktów rybnych. W środku zestawienia znalazły się: "Real", "Tesco", "Auchan" oraz delikatesy "Piotr i Paweł"; zdaniem Greenpeace ich strategie nie są wystarczająco dobre. Na końcu listy uplasowano sieć "Carrefour" oraz delikatesy "Alma" i "Bomi". Ekolodzy wskazali, że sieci te nie wykazały, że w sposób odpowiedzialny pozyskują ryby.
PAP, arb


Komentarze