Aktualności
Kolacja na wulkanie
- Data:
- 2010-04-01 06:35
- Komentarzy:
- 0
Na pomysł przygotowania
kolacji na wulkanie kucharz wpadł 21 marca, gdy obudził się wulkan Fimmvorduhals pod
lodowcem Eyjafjallajokull. Wraz z trzema kolegami udało mu się zrealizować ten ekscentryczny projekt. W meniu znalazły się
zupa z homarów, żabnica oraz cebula szalotka.
U podnóża wulkanu kucharze przygotowali jadalnię: stolik i dwa krzesła rozstawione na czerwonym dywaniku. Gości dowieziono helikopterem. Za nietypową kolację musieli zapłacić po ok. 1350 zł. - Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać, więc wzięliśmy ze sobą maski i rękawice spawalnicze - powiedział Eriksson. - Nie wykorzystaliśmy tego sprzętu, ponieważ nigdy nie znaleźliśmy się niebezpiecznie blisko żarzącej się lawy - dodał.
Choć kucharze z hotelu Holt w Reykjaviku kolację na wulkanie zorganizowali wyłącznie dla dwóch klientów, przyrządzonych na lawie specjałów nie odmawiali również turystom. Otrzymali także propozycję z Hollywood, aby powtórzyć swój wyczyn przed kamerą.PAP, arb


Komentarze